Z Ryszardem Florkiem, Prezesem FAKRO Sp. z o.o. rozmawia Krystyna Wiśniewska
Krystyna Wiśniewska: 35 lat temu powstała spółka FAKRO, która swoją działalność rozpoczęła od produkcji okien dachowych. Co przyświecało uruchomieniu firmy o takim profilu produkcji i kto był głównym inicjatorem przedsięwzięcia?
Ryszard Florek: Mój tata był stolarzem, więc od małego temat był mi bliski. Przedsiębiorczości nauczyłem się już w domu jako mały chłopiec. W szkole podstawowej kupowałem jabłka od ciotki, oczywiście sam je zrywałem, przewoziłem na targ i sprzedawałem. Jeśli chciałem coś mieć, musiałem na to nie tylko sam zapracować, ale też wymyślić, jak to zrobić. To była prawdziwa szkoła przedsiębiorczości.W1986 r. wraz z kolegą Jackiem Radkowiakiem założyliśmy w Tymbarku zakład stolarski FLORAD. Produkowaliśmy m.in. boazerię, ale już wtedy myślałem o produkcji okien dachowych. Kiedy w 1990 r. na polski rynek weszła duńska firma Velux ze swoją ofertą, wiedziałem, że to dobry moment, aby zrealizować ten plan.
Materiały Budowlane 08/2026, strona 104-106 (spis treści >>)































